Czas wzrastania

Sezon wycieczkowy w pełni, więc członkowie i sympatycy Katolickiego Klubu Turystycznego „Wędrowiec” PTTK Rzeszów także wyruszyli w sobotę 15 czerwca 2013 r. na kolejną pieszą eskapadę. Tym razem celem wyprawy były Jeziorka Duszatyńskie.

Wyjeżdżaliśmy wczesnym rankiem pełni obaw o pogodę. Niebo było ciemne, pokryte chmurami, a prognozy straszyły burzą. Mając na uwadze trzy tygodnie deszczowej i burzowej pogody poprzedzającej wyjazd, byliśmy zaopatrzeni w mnóstwo okryć i zabezpieczeń na wypadek opadów. Nie brakowało dobrych rad i wspomnień o przesiąkniętych ubraniach.

Pierwszym przystankiem na trasie był klasztor Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej w Starej Wsi. Zgromadzenie, którego hasłem przewodnim jest zawołanie „Przez Maryję do Jezusa” pracuje dla bliźnich w Polsce i na misjach opiekując się dziećmi, ubogimi i chorymi. Liczne ochronki, które pamiętają nasi rodzice lub dziadkowie, to dzieło założone przez Bł. Edmunda Bojanowskiego prawie 150 lat temu i dobrze sprawdzające się do tej pory. Nawiedzając klasztor mogliśmy porozmawiać z Siostrą, służącą nam za przewodnika po zakątkach tego Domu, oraz podziwiać niezwykłe eksponaty z misji, figurki Niemowlątka Jezus oraz ruchomą szopkę. W chwilach skupienia przed Najświętszym Sakramentem oraz na modlitwie, w sali poświęconej Służebnicy Bożej s. Leonii, powierzaliśmy Dzieciątku Jezus, nasze codzienne sprawy. W klasztornej kaplicy uczestniczyliśmy we Mszy świętej. Czytania i nauka stały się mottem naszego wędrowania i przemyśleń.

Na trasę pieszej części wyprawy wyszliśmy z Komańczy. Już na początku nasz nieoceniony Przewodnik P. Zygmunt Solarski „Pigmej” zapewnił nam wiele atrakcji na łące: kolorowej, kwitnącej, ale też pełnej pokrzyw. Zamiast nudzić się i obijać nogi na asfaltowej drodze poszliśmy z radością na przełaj, ale do wytyczonego szlaku. Obudziliśmy w sobie ducha odkrywców i odetchnęliśmy pełną piersią. Nasze samopoczucie zdecydowanie poprawiła też piękna, słoneczna pogoda, która powitała nas w górach i towarzyszyła do końca wycieczki.

Lesiste wzgórza otaczające Jeziorka Duszatyńskie, z najwyższym szczytem Chryszczatą wznoszącą się do 997 m, zapewniły cień i przyjemne wędrowanie, pomimo stromych podejść i zejść. Te tereny to obszar gdzie nadal są obserwowane ruchy osuwiskowe, będące też przyczyną powstania jeziorek w roku 1907. Stąd liczne strome zbocza, szczeliny i inne ślady obsuwania się mas skalnych. Jeziorka Duszatyńskie – urokliwe o każdej porze roku i tym razem nie zawiodły. Stały się tłem do licznych zdjęć, a najmłodszym z nas, na czele z 4-ro letnią Amelką, zapewniły możliwość bliskiego badania przyrody. Z końcem wiosny świeże pąki zastępuje dojrzała zieleń. Z jajek wykluwają się młode, które rosnąc przeobrażają się i upodabniają do dorosłych. To czas aktywnego poszukiwania pożywienia, rozmnażania się i rozwoju.

Po zejściu z Chryszczatej, mimo atrakcji w postaci kwitnących przy trasie okazów podkolana białego oraz napotkanych przedstawicieli polskich gadów, byliśmy już znużeni. Droga była szeroka, prosta i prawie asfaltowa. Nabijaliśmy kilometry, a cel był bardzo prozaiczny – autobus czekający w Bystrem. Nieco wypoczynku i możliwość odświeżenia się zapewnił przystanek przy studni z wodą o składzie zbliżonym do wód ze źródeł mineralnych. Zdania na temat jej zalet smakowych były jednak podzielone. Dopiero w Lesku nasze kubki smakowe zostały pełni zaspokojone podczas degustacji smakołyków, serwowanych w tamtejszej cukierni.

W wyprawie nie towarzyszył nam tym razem Ojciec Duchowny, który uczestniczył w rekolekcjach. Pamiętaliśmy o nim w modlitwie. Mamy nadzieję, że ten czas dochodzenia do pełni lata, zarówno dla niego, jak i dla nas, będzie okresem przemiany, aby wraz z końcem wiosny wyrósł w nas nowy, piękny człowiek zakorzeniony w Chrystusie. Zmieńmy naszą szarą skórę na nowe szaty utkane z wiary i pokazujące nasze nowe wnętrze, w którym żyje prawdziwy Bóg, tak aby latem, w czasie wakacyjnych spotkań, wydać dobre owoce.

Przed sezonem urlopowym zapraszamy jeszcze na wspólną wycieczkę do Kalwarii Pacławskiej, a w czasie wakacji na rekolekcje połączone z wędrowaniem po Sudetach. Dalsze plany powierzamy szczególnej opiece Św. Krzysztofa, patrona wszystkich będących w drodze.


Agata Dąbal

Opublikowano dnia: 23.06.2013